| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
Babki i ciasta ucierane
Ciasta z owocami
Ciastka
Desery, bez pieczenia
Drożdżowe
Film i książka
Koktajle, smoothies i napoje
Lifestyle
Lody
Muffinki i Babeczki
Najlepsze rzeczy, mixy, fotografie
Podróże
Poradniki
Przetwory i słodkie prezenty
Serniki
Tarty i ciasta kruche
Ulubione
Miejsce na twoją reklamę!
Durszlak.pl
zBLOGowani.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top Blogi Follow my blog with Bloglovin
Lista Blogów Kulinarnych stat4u
Kategorie: Wszystkie | Kontakt | O mnie
RSS
niedziela, 08 grudnia 2013

Na pewno, wielu z Was święta kojarzą się wypiekami, zresztą komu się nie kojarzą? Dzisiaj więc krótki przewodnik po foremkach do wycinania ciastek, a w kolejnej części będzie już o dużych formach, a w trzeciej o papilotkach i foremkach na muffinki. Zaznaczam, że jest to moje osobiste zdanie i mój osobisty mam nadzieję, że Wam się spodoba, jeżeli jednak widzicie gdzieś błąd, albo macie własne zdanie na ten temat, to podzielcie się nim!


Foremki możemy podzielić na plastikowe i metalowe.

  • PLASTIKOWE- te foremki są tańsze i moim zdaniem gorsze od foremek metalowych. Nie są tak ostre, co sprawia, że czasami trzeba użyć siły, aby wykroić wzór.  Zaletą ich jest natomiast, że łatwo się je myje i gdy wycinasz ciasteczka plastikowymi foremkami, nadgarstek cię tak nie boli( tu chyba chodzi o wywierane ciśnienie). Z plastikowymi też nie ma problemu, że zardzewieją( co prawda teraz większość foremek metalowych robione są ze stali nie rdzewnej, ale te gorszej jakości, również potrafią się zepsuć). Foremki plastikowe są trwalsze. Są też bardziej bezpieczne, więc mogą nimi również wycinać małe dzieci.

 

  • METALOWE- częściej ich używam, bo bardziej je lubię, Lepiej odcina się nimi wzór bo metal jest ostry( pamiętajcie tylko aby nie pomylić stron i nie wycinać ciastek tępą stroną, a siebie kaleczyć ostrym metalem). Powiedziałabym, że są one bardziej bolesne! Bardziej boli ręka od ich wycinania, ale to też w dużej mierze zależy od ciasta, z jakiego wycinamy! Z metalowymi jest też ten problem, że się je gorzej myje, ale zawsze możemy włożyć je do zmywarki. Trzeba je też przechowywać w suchym miejscu. Foremki metalowe, jednak często się wyginają i po pewnym czasie serce jakim wycinaliśmy na początku, nie jest już takie piękne. Jednak foremki metalowe są ładniejsze i bardziej fantazyjne.

 

  •  PLASTIKOWO-METALOWE- ja niestety takich nie mam, więc nie mogę się na ten temat wypowiedzieć. Wyglądaja one że góra jest plastikowa, a dół metalowy. Jeśli jednak Wy je macie, to wyraźcie swoją opinię z komentarzu

 Foremki możemy również podzielić na małe i duże( jakie odkrycie):

  • DUŻE- są o wiele i szybciej wykroimy nimi ciasto niż małymi. Jednak często jest tak, że gdy przenosi się duże ciastka, na blachę to odpada z nich głowa, albo jakiś inny element! Jeśli też pieczemy ciastka na prezent, to owiele ładniej wyglądają. Ciastka te też są lepsze, jeżeli chodzi o pierniczki, ponieważ przy dekoracji lukrem możemy robić większe wzory. 

 

  • MAŁE-małe są słodkie, ale jeśli chcemy wyciąć nimi pół kilograma ciasta to będziemy mieli dużo pracy! Warto mieć dużo małych foremek, świetnie wygląda duże ciastko w którym jest wykrojona mała gwiazdka. Pamiętajcie jednak aby nie wybierać foremek, w której są zbyt zwężenia np. szyja zwierzęcia, bo ciastko z takiej foremki Wam się nie uda. Jeśli chcecie też wycinać ciastka małą foremką, to ciasto musi być cienkie, nie ma nic gorszego niż małe grube ciastko!

Nie masz foremek w ogóle a chcesz zrobić ciastka? Nic nie szkodzi!

Można też wycinać ciastka za pomocą szklanki. Dobrze jest też  szklanki kwadratowe( takie jak na whisky), można wycinać też ciastka zwykłym nożem, albo po prostu podzielić je na kwadraty. Nie trzeba w ogóle mieć foremek, bo wystarczy tylko piękne dekoracja. Można też samemu zrobić foremki! Jak?

http://www.tipy.pl/artykul_16227,jak-zrobic-foremki-do-ciastek-z-puszki,2.html

Pieczecie w tym roku pierniczki? Pamiętajcie, że jeśli chcecie je powiesić na choince, to musicie zrobić dziurkę w nich zanim włożycie ciastka do piekarnika. Po upieczeniu nie dacie już  rady, bo ciastko się połamie!

A to foremki moich dwóch babć, a ta najstarsza mojej prababci i chodź jej już nie używam, zawsze się uśmiecham jak na nią patrzę:)

To już chyba wszystko, niedługo na blogu będzie też post jak wykorzystać zwykłe foremki do niezwykłych ciastek! Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał, i zachęcam Was do dyskusji w komentarzach, bo na pewno macie w tej kwestii coś ciekawego do powiedzenia!

środa, 04 grudnia 2013

Jak nie zamarznąć w zimie?

To bardzo dobre pytanie, prawda? 

W domu, to jeszcze jakoś przeżyć można, ale wyjście na zewnątrz to już wielki wyczyn! W zimowe dni, unikam wszelkiego rodzaju wycieczek do sklepu, bo wiem czym to się skończy- zamarznięciem! No, ale bez przesady, nie jestem jakimś puszystym słodkim misiem, który zaśnie na całą zimę i będzie spał i spał.....( chociaż naprawdę chciałabym być!). Wychodzę z domu i co? I mróz! A ja nie lubię. gdy jest mi zimno, więc co robić? W ogóle dla mnie high level to narty i snowboard, ale o tym innym razem....



Jak nie zamarznąć zimie?

  • Rada naszych babć i mam! 3 warstwy ubrań. Będzie nam cieplutko i milutko. Co z tego, że będziemy wyglądać jak, bałwanki:)
  • Przed wyjściem wypijmy jakiś gorący napój! Pomaga!
  • Zaopatrzmy się w ogrzewacze do rąk, są naprawdę bardzo tanie, a nie raz uratują Cię przed odmrożeniem
  • Nigdy, ale to nigdy nie zapominaj czapki, szalika. rękawiczek, a nawet 2 par!
  • Zaopatrz się w krem ochronny! 
  • W internecie, można dostać specjalne podgrzewane rękawiczki, może to jest sposób?
  • Nie noś za ciasnych butów! Jeśli będziesz to, że nasza krew nie będzie płynęła tak szybko i szybciej będzie nam zimno
  • Jak już jesteśmy w temacie butów, bo zainwestuj w dobre, ocieplane, nieprzemakalne buty! 
Tagi: porady
09:34, agson_1 , Kontakt
Link Komentarze (4) »
niedziela, 01 grudnia 2013

Dzisiaj pierwszy grudnia, czyli tylko 23 dni do świąt, 19 dni do przerwy świątecznej( w mojej szkole) i 5 dni do kolejnego weekendu! Uwielbiam takie wyliczanki, mam wtedy wrażenie, że czas płynie szybciej, a każdy kolejny dzień sprawia że jestem bliżej świąt! Związku z tym, że dzisiaj 1 dzień grudnia, postanowiłam napisać pierwszy z 24 postów klimacie świątecznym, które będą codziennie pojawiać się na blogu, nie mam jeszcze dokładnego planu, na każdy dzień, więc gdybyście chcieli, aby o czymś napisała piszcie w komentarzach!


Jak nie być śpiącym w krótkie zimowe dni?

Kochamy zimę, ale każdy w krótsze zimowe dni, staje się senny i bardziej leniwy niż zazwyczaj, co więc możemy zrobić aby nam się "chciało"?

  • W lecie przyzwyczajeni jesteśmy do słońca, w zimie tego nam brakuje, postaraj się więc przebywać w jasnych i oświetlonych pomieszczeniach 
  • Woda termalna, najlepsza jest taka w sprayu , którą można spryskać twarz, genialnie odświeża!
  • W zimie częściej też mam przy sobie słuchawki, zawsze gdy wracam słucham jakieś rytmicznej muzyki.
  • Znajdźmy sobie zajęcie, które tak lubimy, że samo w sobie dodaje nam energii! Może to będzie sport, gotowanie, albo dzierganie?
  • Śpij długo, ale bez przesady! Pamiętaj, że najgorsze co możesz zrobić to spać bo 5 godzin w tygodniu a odsypiać w weekend! Twój organizm musi przyzwyczaić się do określonego rytmu,  więc nie zaburzaj go! Złe jest tzw. dosypianie, czyli budzimy się o 7, ale wstajemy o 8!
  • Pij kawę i herbatę! Zawiera ona kofeinę, która pobudza! 
  • Bardzo ważne jest też to co jemy! Musimy zadbać aby w naszej diecie było duża ilość owoców i warzyw, bo to one zawierają witaminy, a ich nie dobór często powoduje  osłabienie i ospałość.

piątek, 15 listopada 2013

Kiedy ostatnio dodałam to zdjęcie na facebooka, ktoś napisał że to cupcake, prawie zgadł. To są przepyszne tartaletki, naprawdę. Możecie tutaj odnaleźć powiązanie z moimi wcześniejszych postami.  Kilka Mogliście obejrzeć animacje z tymi babeczkami i przeczytać recenzje książki, której autorka jest również twórcą przepisu! Zmieniłam w nim ilość cukru i dodałam jeszcze jedną rzecz- mango w paseczkach. Lubię takie warstwowe smakołyki bo są jak ptasie mleczko niby każde takie same, ale zawsze zaczyna się od innej warstwy i każde smakuje inaczej!

Jak ktoś kocha mango,  pokocha  te babeczki, 

Jak ktoś kocha bitą śmietanę, pokocha te babeczki

Jak ktoś kocha bezę, pokocha te babeczki,

Jak ktoś kocha kruche ciasto, pokocha te babeczki!

Pff....przecież mówiłam, że je pokochacie:)



Przepis możecie znaleźć tutaj!

http://www.mojewypieki.com/przepis/tartaletki-z-mango,-bita-smietana-i-beza

Ja dodałam jeszcze na ubitą śmietanę cieniutko pokrojone mango. Zmniejszyłam też ilość cukru w mango curdzie dla mnie było zbyt dużo!

 Polub mój blog na facebooku!

https://www.facebook.com/pages/Oh-how-lovely/210194372468778















czwartek, 07 listopada 2013

Każdy, kto mnie zna wie, że jestem największą na świecie fanką Moich Wypieków! Przepisy znam na pamięć(no, prawie) a z aplikacji korzystam nawet w aucie. Prawie zawsze piekę z Moich Wypieków i każdy przepis mi wyszedł( oprócz jednych muffinek, w których zapomniałam dodać proszku do pieczenia!:D) A jeśli ktoś się mnie zapyta, jaki przepis mu polecam, od razu dostaje linka z Moich Wypieków, albo z mojego bloga!


Uwielbiam przeglądać tą stronę  jest tu tak wiele inspiracji, rad i CUDOWNYCH zdjęć. Każdy przepis jest inny, autorka obiektywnie pisze co o nim sądzi, za co bardzo ją cenię! Podoba mi się, że reklamy są, ale nie nachalne! Wiem, że jeśli jutro tam wejdę, nie zobaczę reklamy płynu do naczyń albo  firmy samochodowej!

No, ale miałam napisać recenzję książki! Uwielbiam pisać recenzję  i uwielbiam MOJE WYPIEKI, co z tego wyjdzie? Przeczytajcie!

Człowiek zawsze musiał  jeść. Nic więc dziwnego, że powstają książki kucharskie, bo człowiek chce aby naturalna czynność jaką jest jedzenie sprawiała mu przyjemność!!! Jednak pieczenie, jest czymś bardziej wykwintnym! Pieczenie to proces, jak już się włoży ciasto do piekarnika,  nie da się niczego cofnąć, można się tylko modlić.  Do wszystkiego potrzebna jest instrukcja, a jeśli Chodzi o pieczenie to najlepszą jest MOJE WYPIEKI I DESERY DOROTY ŚWIĄTKOWSKIEJ

Spodziewałam się co mogę w tej książce zobaczyć, bo większość z przepisów była już publikowana na blogu. Jednak pieczenie z książki to coś innego niż z laptopa czy z kartki! Gdy, otwieramy tą książkę, czujemy  specyficzny klimat, klimat, który zachęca do pieczenia!

Każdy przepis jest dopieszczony, piękna czcionka, zdjęcia i kolorowe strony, które mnie najbardziej urzekają! Wszystko jest podzielone na kategorię, co sprawia, że bardzo łatwo znaleźć przepis! Mnie bardzo podoba się również tasiemka, którą zakładam stronę z przepisem, i gdy piekę nie muszę przewracać całej książki, aby znowu znaleźć daną stronę. Przepisy nie są trudne! i każdy jest skrupulatnie opisany, krok po kroku! Na wstępie jest kilka słów od autorki, gdzie opisuje smak danego ciasta albo trudność wykonania, to świetne rozwiązanie dla niezdecydowanych! A zdecydowanych, jeszcze bardziej nakręca! Na końcu są  tzw. "przepisy bazowe", co bardzo ułatwia pieczenie. Bardzo podoba mi się różnodność przepisów i użytych składników. Dzięki temu zawsze znajdziemy coś nawet w pozornie, pustej lodówce, aby coś upiec Jedyne co mnie troszkę rozczarowało, to mała ilość nowych przepisów. Ale wiele jest też przepisów na które nigdy nie zwracałam uwagi, bo zdjęcia nie była zbyt ładne. Odżyły one dzięki ich nowym fotografiom. Zdaje sobie też sprawę, że trudno będzie upiec wszystkie rzeczy z tej książki, a co dopiero bloga! Więc nie zgadzam się z opiniami, że nie warto kupować, książki bo wszystko już jest na stronie! 

Ja traktuję tę książkę jako listę najlepszych przepisów z bloga, takie MUST BAKE wybranych przez samą autorkę. Bardzo często się zastanawiałam co mogę upiec, a dzięki książce będę potrafiła szybciej wybrać wspaniały przepis!

Z niecierpliwością czekałam na książkę, a gdy dostałam już książkę, na drugi dzień wzięłam ją do szkoły i każdy chciał ją obejrzeć. Skoro więc nawet u osób które nie lubią piec, książka budzi zainteresowanie, co mogą powiedzieć o niej maniacy pieczenia! Bez wątpienia mogę, powiedzieć, że to najlepsza książka jaką mam!  Już wypróbowałam z niej 5 przepisów ( pomijam te, któtre są w książce, a piekłam je przed jej ukazaniem) i każdy był pyszny!

A jeśli zastanawiacie się, czy warto ją kupić mówię :100 RAZY TAK 

A może wy już macie tą książkę? Co o niej sądzicie? Podzielacie moją opinie?

wtorek, 29 października 2013

Mleko kokosowe- nie przepadam za nim, dla mnie jest mdłe i trochę bez smaku, ale od czasu do czasu lubię pobawić się w kuchni.  Tak było z kokosem. Aby go otworzyć użyłam kilkanaście narzędzi i dziwię się, że nadal mam 10 palców u rąk. Z ekonomicznego punktu widzenia, domowe mleko kokosowe jest bardzo opłacalne, jednak smak nie jest taki sam. Kupne mleko jest bardziej kremowe, to bardziej wodniste. Smakuje trochę jak mleko migdałowe, które możecie znaleźć tu: http://howlovely.blox.pl/tagi_b/325126/mleko-migdalowe.html

Ale świeże płatki kokosa i woda kokosowa jest warta wysiłku :)


Składniki:

Kokos 

szklanka ciepłej wody

Kokos otwieramy. (niżej instrukcja) . Wodę odlewamy( można wypić) Wyciągamy z niego białą cześći i miksujemy z ciepłą wodą. Musi być naprawdę bardzo dobrze zmiksowana. Następnie przygotowujemy miskę i nakładamy na nią cienką ściereczkę. Najlepiej lnianą albo bawełnianą . Teraz naszą kokosowy koktajl przepuszczamy przez nią. Mleko zostanie w misce, a wszystkie farfocle na ścierce. Trzeba je naprawdę dobrze wycisnąć, ale nie wyrzucajcie wiórków, mogą Wam się przydać do nadzienia do owsianki, ciast.

Mleko przechowujemy w lodówce w zamkniętym pojemniku  przez kilka dni. Po odstaniu mleko dzieli się na grubszą i chudą część- podobnie jak w mleku puszkowym. Z grubej części można ubić śmietankę kokosową w blenderze. Jeśli jednak używamy je do lodów pamiętajmy aby je wstrząsnąć przed użyciem



Jak otworzyć kokosa?

http://www.youtube.com/watch?v=6dgXT-2WwAI

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25