| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
Babki i ciasta ucierane
Ciasta z owocami
Ciastka
Desery, bez pieczenia
Drożdżowe
Film i książka
Koktajle, smoothies i napoje
Lifestyle
Lody
Muffinki i Babeczki
Najlepsze rzeczy, mixy, fotografie
Podróże
Poradniki
Przetwory i słodkie prezenty
Serniki
Tarty i ciasta kruche
Ulubione
Miejsce na twoją reklamę!
Durszlak.pl
zBLOGowani.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Top Blogi Follow my blog with Bloglovin
Lista Blogów Kulinarnych stat4u
Kategorie: Wszystkie | Kontakt | O mnie
RSS
sobota, 05 października 2013

Zawsze zastanawiam się jak to się dzieje, że na zagranicznych blogach są tak ładne zdjęcia... Na pewno większość z blogerów ma talent fotograficzny, ale moim zdaniem duży wpływ ma także prezentacja, forma foremki, patery i wszystkie piękne rzeczy użyte do kompozycji. Będąc w Londynie byłam zachwycona ogromnym wyborem papilotków i posypek w nawet w supermarketach. Nie mogłam więc przejść obojętnie koło tego stempla,  bo czy wy potrafilibyście przejść obok takiego cuda?


Pewnie ludzie normalni ( czyli, nie opanowani jeszcze manią foremek, papilotków i posypek), będą zniesmaczeni moim zachwytem, ale każdy jest szalony na jakimś punkcie,prawda?

Odnośnie ciasteczek to mogę powiedzieć, że są bardzo smaczne i wyraźna jest w niej nuta cynamonu, wydaje mi się że te ciasteczka najlepiej smakują z mlekiem , kawą lub gorącą czekoladą, którą tak często w jesieni:) Piekłam je razem z moją przyjaciółką i  muszę Wam powiedzieć, że każde kolejne ciasteczko wywoływało uśmiech na naszych twarzach. Na drugi dzień zaniosłam je do szkoły i chyba też smakowały bo wszystkie zniknęły. No i jeszcze jedno czy jedliście kiedyś ciastko z odrobiną miłości?

Składniki:

100g masła

1, 5 szklanki mąki orkiszowej lub zmiksowanych na mąkę płatków orkiszowych

2 łyżki mleka

1/3 szklanki  brązowego cukru ( można zastąpić białym)

1 jajko

1 łyżeczka cynamonu(można zrobić własną modyfikację z kardamonem albo przyprawami korzennymi)

 

Mąkę wymieszać z cynamonem. Masło z cukrem umieść w mikserze i ubić na puszystą masę. Dodać jajko i nadal ucierać, następnie dodać mąkę i mleko. Zmiksować( jeśli ciasto będzie za gęste dodać mleka, a jeśli za rzadkie wsypać troszkę mąki)

Ciasto owinąć folia i włożyć do lodówki na 30 minut. Nagrzać piekarnik do 200 stopni Celcjusza.

Wyciągnąć ciasto z lodówki i formować kuliki wielkości orzecha włoskiego, następnie układać je na blaszce i przyciskając stemplem odbić wzór. Stempel warto obsypać mąką, aby ciasto się nie przylepiało.

Piec w temperaturze 200 stopni 12-15 minut w połowie pieczenia odwrócić je na drugą stronę. Wyjąc, wystudzić i zjeść:)

Smacznego!

Polub mój blog na facebooku i bądź na bieżąco:)

https://www.facebook.com/pages/Oh-how-lovely/210194372468778?ref=hl

Źródło inspiracji: www.mojewypieki.com

niedziela, 29 września 2013

Już jest jesień, a co za tym idzie koniec najcieplejszej pory roku. Związku z tym wypadało by podsumować tegoroczne lato, ale po co? Za rok będzie kolejne :) Nie jestem rolnikiem, który musi liczyć zebrane plony, ani nie mam hotelu, aby podsumować ilość turystów. Więc po co podsumowywać lato? Lepiej szykować plany na jesień:) Jesień, jak dla mnie już trwa od miesiąca i sezon na herbaty już dawno się u mnie zaczął.  Już byłam kilka razy przemoczona, i już  kilka razy chodziłam w kaloszach. I tak wygląda moje jesienne-lato:)

Ale słodkości można jeść przez cały rok, prawda? Zrobiłam wiec ziemniaczki, niektórzy mówią na to bajaderki. Nazwa nie ma znaczenia, bo i tak są pyszne. Zawsze robię na święta z babcią ziemniaczki- reniferki. Warto zapamiętać ten przepis, bo to świetny przepis na "ciastka z odzysku" czyli zakalca, albo wyschniętej babki.


Składniki:

100g pokruszonych ciasteczek, babki, ciast

100g masła*

4 łyżki mleka

3 łyzki kako

3 łyżki cukru ( jeśli ciastka były słodkie, pominąć)

Do obtoczenia:

wiórki kokosowe,( ja do mojego kokosu dodałam kilka kropli czerwonego barwnika), listki zrobiłam z suszonego ananasa i na górę wbiłam pokrojonego na słupki migdała.

można również obtoczyć w orzechach, migdałach, albo oblać polewą

Masło podgrzać, dodać kakao i mleko. Gotować, aż do uzyskania czekoladowej polewy. Zdjąć z ognia. Do miski z ciastem powoli wlewać masę czekoladową i mieszać aż do uzyskania gęstej lepiącej masy, ale nie rzadkiej! 

Z masy formować kulki dowolnej wielkości i obtaczać je w posypkach.

Smacznego!

* zamiast polewy czekoladowej można użyć masła orzechowego, albo nutelli

Smacznego:) 



Przepraszam za moją chwilową nieobecność na blogu związana z wyjazdem. Już wróciłam z nowymi foremkami, papilotkami i pomysłami na słodkości:) 

* Te ziemniaczki przygotowywałam, na "Słodki Dzień", który odbył się w mojej szkole, wszystkie się sprzedały, więc chyba były smaczne:)

sobota, 14 września 2013

Mleko sojowe. Z sumie mam z nimi złe doświadczenia, kiedyś spróbowałam i było okropne( ale aż tak bardzo okropne, że zapamiętałam jego smak) Nie jestem weganką, więc nie ograniczam nabiału, ale nowy produkt w mojej kuchni był ciekawym składnikiem, pysznym składnikiem.Tym razem kupiłam napój sojowy o smaku waniliowym . Okropne mleko sojowe i połączenie ukochanej wanilii stanowi świetny (!) mix.. Smakuje jak shake waniliowy z migdałami i ten smak sprawił, że mleko sojowe z okropnego zamieniło się w pyszne i musiałam z niego zrobić lody.


Lody są bardzo zdrowe! Bez cukru i bez laktozy. Nigdy nie sądziłam, że lody bez mleka mogą być tak samo pyszne. Nie są bardzo kremowe, bardziej przypominają "wodniaki", ale lepiej zrobić domowe bananowe lody niż truć się chemią( smak bananowy w "chemicznych" lodach uzyskiwany jest z rozpuszczalnika farb olejnych)

Do lodów wykorzystałam zwykłe foremki na lody, jeśli ich nie macie, możecie użyć kubeczków po jogurtach.

Składniki na 2 sztuki( może się okazać, że będzie masy zbyt dużo lub zbyt mało w zależności od foremek)

150 ml waniliowego mleka sojowego

1 dojrzały banan( jest słodszy i nie trzeba dodawać cukru)

mała garść pistacji

Banana miksujemy, albo rozcieramy widelcem na papkę. Dodajemy mleko sojowe i przelewamy do foremek. Teraz  do foremek wrzucamy pistacje i wkładamy patyczki. Mrozimy przez kilka godzin w zamrażalce. aby wyciągnąć lody z foremek najlepiej ogrzać je w dłoniach, albo oblać gorącą wodą. Smacznego!

 

In English 

150 ml soya milk

1 sweet banana

some pistachios

Banana mixes, or rubbed with a fork to mush. Add the soy milk and pour into ice molds. Now throw into molds and put pistachios. Frozen for a few hours in the freezer. to remove ice from the  ice molds best to warm them in your hands, or wash hot water.

 

czwartek, 05 września 2013

Powitaliśmy wrzesień! Czyli prawie już jesień, więc dzisiaj troszkę taki wytrawniejszy deser, chociaż w sumie jakby nie patrzeć figi to letnie owoce, może to ten karmel sprawił, że wydawało mi się, że ten deser jest troszkę taki jesienno- zimowy. Ale tak czy inaczej jest pyszny, a przecież najlepiej smakuje coś o innej porze roku, czy dnia. Lody w zimie, pizza o północy. Pierwszy raz jadłam figi w ten sposób i muszę powiedzieć, żę bardzo mi smakowały, choć nigdy smakosze,  fig nie byłam no chyba, że suszonych( mniam!) to ten zestaw bardzo mi odpowiada im mam nadzieję, że Wam też !


1 figa

2 łyżki cukru

2 łyżki wody

2 łyżka śmietany 36%

1 łyżeczka masła

2 szczypty cynamonu

Figę kroimy na pół( możemy ją podgrzać, albo podgrillować, ale nie jest to konieczne. Cukier wrzucamy na suchą patelnię. Dodajemy wodę i czekamy aż woda wyparuje, a karmel nabierze jasno brązowego odcienia. Zdejmujemy z ognia i dodajemy masło. Wmieszajmy teraz tam masło i śmietanę. Sos musi mieć bardzo aksamitną konsystencję. Figi układamy na talerzu, polewamy sosem i wszystko oprószamy cynamonem. Możemy też figi podać na patelni, aby było bardziej rustykalnie, tak jak ja to zrobiłam:)


 A karmel? No, własnie teraz podam wam kilka rad, aby karmel nie wyglądał jak węgiel tylko jak skarmelizowany cukier.

-Cukier wrzucamy na dobrze rozgrzana patelnię

-Karmelu, na ogniu nie mieszamy, bo zrobią się grudki. Potrząsamy tylko lekko patelnią

- Cukier nie może sie przypalić, bo wtedy będzie gorzki i niesmaczny, a jeśli stanie się coś takiego, lepiej zrobić go od nowa.

- Na wszelki wypadek, gdy robimy karmel używajmy, jakiejś gorszej patelni, o grubym dnie, aby w razie przypalenia, ulubiony garnek nie poszedł na śmietnik( a raczej my  z nim)

- cukier na karmel powinien być drobny

- Ja zawsze dodaję do karmelu kilka łyzek wody, to sparwia, że wolniej się karmlizuje i mam nad nim większą kontrole

- za żadne skarby świata nie dotykajcie karmelu, bo się poparzycie!


piątek, 30 sierpnia 2013

Ostatnio mam depresję, może dlatego, że kończą się wakacje? Sama nie wiem. Wszystko w życiu się kończy, a wakacje może tyko trochę szybciej:) Ale jakby nie patrzeć lubię szkołę , może to jest inny rodzaj" lubienia" niż zakupy czy kawa, ale lubię szkołę. Lubię to czekanie na weekend i tą ulgę kiedy napisze się sprawdzian z matematyki( niech się dzieje co, chce, matma napisana) Lubię to kiedy jedyną chwilą wolną w dniu jest obejrzenie kolejnego odcinka "Prawa Agaty",( choć i czasem go omijam:) Każdy wie, że szkoła jest potrzebna, w sumie człowiek przez całe życie się uczy może tylko na początku życia troszkę więcej:) Mam też wrażenie, że młodzi mają teraz zbyt wiele wolnego czasu i  po przez facebook każdy każdego nakręca że już szkoła, że już koniec wakacji. Więc może, skończę już mądrości Agi( aby nikogo nie nakręcać) a na poprawę humoru, może ktoś napije się czekolady, bo czekolada na zły humor jest najlepsza!


Składniki:

tabliczka czekolady

1 łyżka oleju plus do wysmarowania foremek

Gotujemy wodę w garnku i nad nią kładziemy miskę, tak aby nie dotykała wody. Do miski wkładamy czekoladę i olej. Czekamy aby się rozpuścił. Foremki( mogą być na pralinki albo takie do lodu) natłuszczamy i przelewamy tam czekoladę. Wkładamy do lodówki. Po około 15 minutach, gdy czekolada troszkę zastygnie wkładam patyczek albo wykałaczkę. Następnie do lodówki i jak zupełnie zastygną wykładamy je z foremki i rozpuszczamy w rozpuszczamy w gorącym mleku. 

Zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku:)

https://www.facebook.com/pages/Oh-how-lovely/210194372468778


Tagi: czekolada
20:13, agson_1 , Kontakt
Link Komentarze (1) »
środa, 28 sierpnia 2013

Bloga założyłam spontanicznie i na początku nikt z moich znajomych nie wiedział. Ale tak zawsze jest na początku :) później zaczęłam być dumna z mojego "dziecka"  i powiedziałam kilku osobom, a te osoby powiedziały innym i tak plotka doszła do Kristen z http://feathercreature.blogspot.com/ ( jej blog to jedna wielka inspiracja, a o a sama to chodząca inspiracja!) 

Kristen też założyła bloga. W sumie nie dziwie się, bo takimi smakołykami trzeba się ze światem dzielić:) Postanowiłyśmy, że zrobimy sobie taką własną akcje jak robią popularne blogerki kulinarne. Ale nasze "blogowe pieczenie" było troszkę inne. Kristen jest weganką. Wiec przepis nie mógł zawierać jajek i mleka. Zrobiłyśmy więc mleko migdałowe, a na nim drożdżowe i smothie. To było super doświadczenia i na pewno to powtórzymy


 

Jak smakuje mleko? Jak migdały z wodą. Bo to są tylko to jest w nim.Ja bardzo je polubiłam zawsze chciałam coś takiego zrobić. Sądze, że bardzo dobrze smakowało by z miodem albo szczyptą cynamonu Wegańska dieta chyba naprawdę jest smaczna. To świetne również dla tych, którzy nie trawią laktoze, albo dla smakoszy i ludzi którzy są migdaLOVE:)

Składniki:

Szklanka migdałów

3 szklanki wody

Migdały powinno się namoczyć w wodzie przez noc, ale nie jest to konieczne. Migdały miksujemy z ciepłą wodą. Muszą być naprawdę bardzo dobrze zmiksowane. Następnie miskę i nakładamy na nią cienką ściereczkę. Najlepiej lnianą albo bawełnianą i naszą migdałową wodę przepuszczamy przez nią. Mleko zostanie w misce, a wszystkie farfocle na ścierce. Trzeba je naprawdę dobrze wycisnąć, ale nie wyrzucajcie migdałowych farfocli, mogą Wam się przydać do nadzienia orzechowego, albo do ciasteczek owsianych

I delektujemy się mlekiem, jedyna jego wada to chyba to, że się szybko psuje. ( Tak mówi autorka mojego ulubionego wegańskiego bloga  http://feathercreature.blogspot.com/, bo ja wszystko wypilam:)

Może polubisz mój blog na facebooku? https://www.facebook.com/pages/Oh-how-lovely/210194372468778?ref=hl

a to Kristen:)

To była świetna zabawa i mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy razem z Kristen szarować cuda. Zapraszam na jej bloga:) http://feathercreature.blogspot.com/

A wy piliście kiedyś mleko migdałowe? Może ktoś z Was robił kokosowe domowym sposobem?